W prawdziwym życiu trzeba płacić rachunki. Należy zatem mieć pracę. Najlepiej dobrze płatną, albo jak samodzielnie wychowujesz dzieci, to dwie, bo niestety z jednej raczej nie uda Ci się zapłacić tych rachunków, kupić jedzenia i jeszcze spłacić tych, których spłacić trzeba. O luksusach, komfortach, widzi mi się nie wspomnę, bo o tym nawet nie ma co marzyć.
W prawdziwym życiu masz wybór- albo walczysz o byt nie tylko swój, ale też swoich pociech, albo … toniesz. Nikt nie chce utonąć więc każdy szuka sposobu, żeby jednak utrzymać się na powierzchni.
Takich tipów na to jak przetrwać może być wiele. A im dłużej kombinujesz tym więcej i szybciej się uczysz. A tu promocja i po tanioszce możesz zaopatrzyć się w 100 jajek, 10 butelek oliwy lub zgrzewkę mleka, a tu ktoś obdaruje Cię nadprogramowym pożywieniem, które otrzymuje z pewnego źródła, a tam coś jeszcze się wymyśli. Tu fuszka jakaś, tam robótka. Stówka do stówki i od pierwszego do pierwszego jakoś się kula.
Ale jakoś, to zdecydowanie nie jest tak, jak być powinno.
Każdy z nas ma przecież swoje marzenia, aspiracje i priorytety.
Tylko, że w prawdziwym życiu często wygląda to tak niestety, że jak już ukulasz jakąś kwotę na spełnienie snów swoich i swoich dzieci (obojętnie jakich) to przeważnie coś się musi zjebać i wtedy lwią część Twoich oszczędności pożerają naprawy lub sprawy niecierpiące zwłoki. I chuj strzela wszystkie Twoje piękne plany, bo coś się musiało popsuć i akurat naprawa tego gówna kosztuje dokładnie tyle ile miałaś odłożone.
No nic czas zabawę w oszczędzanie rozpocząć od nowa. Możesz już spokojnie dać sobie tak na drugie imię: „OD NOWA”, bo zaczynałaś już tyle razy……
Ale dobra. Nie poddajesz się. Kto, jak kto , ale Ty masz w sobie niewyczerpane pokłady siły, spokoju i cierpliwości. Jesteś taka DZIELNA. Słyszysz to zewsząd. I na serio włosy Ci się jeżą na grzbiecie, gdy po raz kolejny ktoś mówi do Ciebie, że Cię podziwia, bo przecież jesteś właśnie „Taka DZIELNA.”
A Ty tak naprawdę jesteś GÓWNO nie dzielna. Ty po prostu walczysz o przetrwanie. I w tej walce niejeden raz uronisz łzę. Łzę bezsilności, łzę gniewu, łzę zwątpienia- ile to kurwa jeszcze potrwa – czy starczy mi sił? Ale twoje policzki wysychają w mgnieniu oka. Szybko doprowadzasz siebie do pionu. Gdybyś była sama straciłabyś już pewnie dawno temu całą nadzieję. Jednak sama nie jesteś. Są osoby, które na Ciebie liczą. Ich nie możesz zawieść. Nie masz czasu zastanawiać się czy warto czy nie warto. Czy Ci się chce czy też nie masz zupełnie ochoty się tak poświęcać. Bo wiesz dobrze, że nie ma innej opcji. To dla nich jesteś przykładem, ostoją, filarem, na którym mogą się oprzeć, pomocą, której tak bardzo potrzebują.
Niejedna kobieta powie: mam już dość. Opadam z sił. Nie wiem, czy podołam. Ale jeśli ma pod opieką swoje pociechy i wie, że może liczyć tylko na siebie, to jej myśli od razu zmienią kierunek. Nie ma takiej opcji, by nie zmierzyć się ze swoimi najgorszym demonami. Nie ma takiej możliwości, by wymięknąć.
Na szczęście w prawdziwym życiu, jeśli ma się szczęście i potrafi się tworzyć wartościowe relacje to znajdą się ludzie. Ludzie życzliwi, przyjaźni i uczynni. Kobiety takie, jak Ty. Zawsze możesz wymienić butelkę oleju z promocji na paczkę kiełbasy. Zawsze możesz za friko dostać słoik z zaprawami i odwdzięczyć się takim samym słoikiem tylko, że wypełnionym miodem. Handel wymienny kwitnie. Można też wymieniać się usługami. Ja Ci popilnuję dziecka a Ty w zamian pomożesz mi odgruzować mieszkanie. Dobrze też jest czasem po prostu pobyć ze sobą. Nacieszyć się swoją obecnością. Naładować wzajemną dobrą energią po to, by potem było łatwiej przedzierać się przez puszczę zawikłanych zagadnień z pozoru niemożliwych do rozstrzygnięcia.
Prawdziwe życie polega nie na braniu, lecz na dawaniu. Dawaniu czasu, uwagi, obecności, pieniędzy, jedzenia, serdecznego zainteresowania drugim człowiekiem.
Mimo wielu przeszkód, trudności, sytuacji, w których masz wrażenie, że już dłużej nie pociągniesz, warto jednak uzbroić się w cierpliwość i zaopatrzyć się w przeświadczenie, że po burzy przychodzi spokój. Tak się dzieje w przyrodzie. Matka Natura rządzi naszym życiem i reguły jakie stwarza dotyczą każdego z nas. Zatem skoro wichura na dworze kiedyś się kończy, to w naszym życiu także nie będzie wiecznie padał deszcz.
Dobrze, że masz parasol. Wspaniale, że nauczyłaś się z niego korzystać. Lecz przyjdzie taki dzień, że będziesz mogła go zamknąć i schować do kąta. Nie zapominaj jednak, gdzie stoi, bo życie bywa przewrotne. Bóg nam daje, Bóg nam odbiera. Warto mieć w sobie pokorę. Nic nie trwa wiecznie. Zatem i szczęście, i rozpacz są naturalne. Istnieje między nimi równowaga. Warto o tym pamiętać.
„W jednej sekundzie, jedno ziarnko piasku.”
Prawdziwe życie, to także celebrowanie. Cieszenie się z małych rzeczy i rozwiązywanie takich problemów, które jesteśmy w stanie rozwiązać. Życie w konkretnym momencie. Po co roztrząsać przeszłość? Po co nazbyt planować. Nie ma sensu tęsknić za tym, co było i tworzyć w głowie tysiąca planów tego, co będzie.
W prawdziwym życiu liczą się zatem ludzie- my i nasi bliscy, a wszystkim tym, którzy są toksyczni i nieszczerzy mówmy „do widzenia” i już.
Życzę Ci, abyś się nie poddawała, abyś każdego dnia witała o poranku nowy dzień z nadzieją. A jeśli trzeba będzie, to życzę Ci również żebyś potrafiła powiedzieć „żegnaj” wszystkiemu temu, co Ci nie służy i z radością, i ufnością żyła życiem prawdziwym, bo tylko prawdziwe życie MA SENS.
Julia Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD
Fot.: Julia Małecka
