NA ZDROWIE

NA ZDROWIE

Moje codzienne rytuały są bardzo proste i sprawiają, że czuję się bezpieczna i szczęśliwa.

Dlaczego bezpieczna?

Bo wiem mniej więcej co , gdzie i kiedy będzie się działo.

Dlaczego szczęśliwa?

Bo staram się tak zaaranżować swój dzień, żeby czerpać z niego jak najwięcej dobrych chwil, a to sprawia, że czuję się dobrze i jestem radosna.

Niezwykle ważną kwestią obok regularnego snu, wysiłku fizycznego, odpowiedniej diety itd. jest prawidłowe nawadnianie organizmu.

Czy to znaczy, że mamy pić tylko wodę przez cały dzień?

Niekoniecznie.

Dziś chciałabym Wam trochę opowiedzieć o tym, jak u mnie wygląda kwestia z wlewaniem w siebie różnych płynów na co dzień. (Bo wiadomo- od święta to wlewamy w siebie płyny, ale inne ha ha ha…)

Dzień zaczynam od szklanki letniej wody z cytryną.

Według tysiącletniej medycyny ajurwedyjskiej sok z cytryny i woda pomagają oczyścić organizm z toksyn wzmacniając układ odpornościowy.

Picie wody z cytryną sprzyja również prawidłowemu działaniu układu trawiennego, pomaga także zrównoważyć pH moczu, dosłownie „myje” jelita i przyspiesza metabolizm.

I w moim przypadku tak właśnie działa ten napój. Między innymi dzięki niemu skończyły się moje długoletnie problemy z ….(sami się domyślcie z czym).

Picie wody z sokiem z cytryny może też działać zbawiennie i powodować utratę wagi- ja jakoś u siebie nie zauważam tej cudownej mocy. Chociaż z drugiej strony nie wiem zupełnie co by się działo, gdybym tej wody z dodatkiem cytryny nie piła……

Co ciekawe witaminy C cytryna zawiera liczne inne witaminy i minerały:

witaminę B1 (tiaminę), witaminę B2 (ryboflawinę), witaminę B5 (kwas pantotenowy), witaminę B6, potas, wapń, żelazo, magnez, fosfor, miedź, mangan.

Warto więc zastanowić się nad jedną szklaneczką wody z cytryną na czczo o poranku.

Jest jeszcze jeden napój, który wypijam od razu po wodzie.

To nawyk, który został mi ze starych, „pięknych” czasów, kiedy jarałam fajki i piłam hektolitry zwykłej kawy.

Wtedy oczywiście dzień zaczynałam od „małej czarnej” i papierosa.

Dziś, tuż po mojej wodzie z cytryną, wypijam kubek kawy Inki- tak po prostu- dla rytuału porannego picia kawy – bo lubię ten czarny płyn, który „symbolizuje” kawę.

Kawą jest.

Tylko, że zbożową i nie zawiera w sobie całej „tablicy mendelejewa” (jak to określiła moja znajoma dietetyczka) jak to np. zachodzi w przypadku kawy rozpuszczalnej.

A co zawiera Inka, którą już od kilku miesięcy bez bicia chętnie piję?

Jak się okazuje jest ona doskonałym źródłem błonnika pokarmowego, dzięki czemu wspomaga perystaltykę jelit i zmniejsza uczucie głodu. W kawie zbożowej znajdują się również takie składniki odżywcze, jak fosfor, potas, cynk, żelazo, a także witaminy z grupy B.

Czyli Moi Kochani SAMO ZDROWIE!!!

No dobra potem ćwiczę jak dzika i w ciągu tego wysiłku fizycznego wyżłopię ok półtora litra wody.

Następnie do śniadania koniecznie zaparzam sobie kubek zielonej herbaty- takiej specjalnej mieszanki o różnych smakach, ale nie aromatyzowanej tylko z dodatkami np. płatków róży, albo trawy cytrynowej, albo poziomek itp.

Na pewno wiecie, ( a jak nie to Wam przypominam), że zielona herbata pomaga przyśpieszyć przemianę materii i hamuje nadmierny apetyt ponieważ zawiera: witaminę B, kofeinę, katechiny i polifenole. Ma działanie moczopędne i pomaga oczyszczać organizm z nagromadzonych toksyn. Wspomaga metabolizm, bo wpływa na działanie wątroby.

Czyli po takiej mieszaneczce: woda z cytryną plus inka plus półtora litra wody plus zielona herbatka i śniadanko – owsianka z dodatkiem orzechów, rodzynek, banana i cynamonu wizyta Królowej w miejscu do którego Król chodzi tylko piechotą jest nieunikniona.

No i bardzo dobrze!!!

Bo o to chodzi.

Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce.

Biorąc pod uwagę fakt, iż w pewnym wieku (no niestety ostatnio ktoś mi powiedział, że osoba czterdziestoletnia to już jest „starszy człowiek” ha ha ha) czyli pod czterdziestkę – metabolizm zwalnia i dobrze jest POMÓC sobie wyregulować pewne czynności naturalnymi sposobami.

No i co dalej?

Dalej po odbyciu moich obowiązków związanych z prowadzeniem „rodzinnej taxówki” , kiedy już mogę spokojnie zabrać się do pracy, zaparzam sobie dzbanek białej herbaty.

Nie wiem czy to za dużo czy nie, ale ja się po tej dawce czuję wspaniale- skoncentrowana, pełna energii, gotowa do działania.

Specjalnie na potrzeby tego tekstu poszukałam informacji na temat tego napoju i przyznać muszę, że sama jestem zaskoczona tym, jak wiele dobroczynnych skutków może przynieść picie białej herbaty.

Wyjaśnia, to bardzo moje dobre samopoczucie i zdolność koncentracji.

Sami się przekonajcie jakie zbawienne działanie ma siostra zielonej herbaty.

Właściwości białej herbaty są podobne do działania zielonej , lecz można spokojnie założyć, że trzykrotnie silniejsze.

Działa ona przeciwstarzeniowo wobec komórek naszego ciała.

Dzięki zawartości polifenlów i katechiny, które są silnymi przeciwutleniaczami, chronią komórki przed niszczącym, utleniającym działaniem wolnych rodników czyli mówiąc po polsku biała herbata ma właściwości odmładzające.

Liczne badania naukowe potwierdzają w związku z tym również przeciwnowotworowe działanie tego napoju.

Co ciekawe picie kilku filiżanek białej herbaty może okazać się ważnym elementem profilaktyki przeciwnowotworowej.

Zapobiega także chorobom układu sercowo-naczyniowego, bo utrzymuje odpowiedni poziom cholesterolu, przyczyniając się do obniżenia zawartości we krwi tzw. złego cholesterolu LDL powodującego miażdżycę naczyń krwionośnych. (Na miażdżycę tętnic w wieku 45 lat umarła moja mama. Tu nachodzi mnie pewna refleksja- przecież ja niedługo, bo za zaledwie siedem lat będę w tym wieku. Jeśli mogę zadbać o siebie na wszystkie możliwe sposoby, aby tylko ustrzec się przed chorobami, które można wyeliminować w sposób naturalny, to chcę to zrobić.)

Kolejną niezwykle cenną właściwością herbaty, szczególnie białej, jest jej wpływ na układ odpornościowy.

Jeśli myślicie, że to już koniec wspaniałych właściwości białej herbaty to się mylicie.

Może Was zdziwi (bo mnie trochę zbił z pantałyku) fakt, iż ma ona właściwości przeciwpróchniczne i zapobiega odkładaniu płytki nazębnej, a napary herbaciane z powodzeniem mogą zastąpić płyny do płukania jamy ustnej.

Zbawiennie wpływa na cerę – regularne picie naparu oczyszcza organizm z toksyn, a stosowana zewnętrznie działa antyseptycznie (przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo).

A jeśli mamy przed sobą perspektywę wytężonej pracy umysłowej – również warto wspomóc się naparem z białej herbaty! Pobudza łagodniej, lecz na dłużej niż kawa, stymuluje pracę mózgu i poprawia nastrój.

To wiele tłumaczy!!!

Dobrze…. Mamy zieloną, jest biała, została jeszcze czerwona po obiedzie, czarna okazjonalnie i obowiązkowo żółta po kolacji.

Tak Moi Drodzy- tyle właśnie różnych rodzaju płynów wlewam w siebie w ciągu całego dnia.

Zatem przejdźmy do czerwonej.

Pu Erh może wspomagać utratę masy ciała, ale obniża również cholesterol.

Jest napojem pobudzającym pamięć i zdolności poznawcze, ponieważ zawiera kofeinę.

Oprócz tego działa normalizująco na ciśnienie krwi, przeciwzapalnie, a nawet chroni przed próchnicą.

Z tą próchnicą to nie ma się co śmiać. Wierzcie lub nie, ale po ostatniej wizycie u dentysty wyszłam oniemiała, bo okazało się, że mam zupełnie zdrowe zęby, a nie byłam u dentysty od dwóch lat (!!!)

Przypadek?

Nie sądzę!!!

Fajne w czerwonej jest jeszcze to, że gdy wypije się ją bezpośrednio po obiedzie, to nie ma uczucia ciężkości po posiłku. Odchodzi ochota na poobiednią drzemkę i można spokojnie wrócić do obowiązków zawodowych.

Czarna wiadomo czarna.

A żółta?

To jest dopiero zagadka dla niektórych prawda?

Zawiera ona bardzo dużą ilość przeciwutleniaczy, które wyłapują wolne rodniki.

Pomaga również chronić zęby przed próchnicą oraz posiada korzystne właściwości łagodzące objawy związane z chorobami układu kostnego.

Regularne picie tego naparu zapobiega łamliwości kości a także ma bardzo dobroczynny wpływ na trawienie.

Czyli, że generalnie wynika z tych wszystkich powyższych wiadomości, że najbardziej zdrowe po piciu tych różnych rodzajów herbat to ja będę miała zęby ha haha .

Dobre i to.

A tak na poważnie POLECAM Wam z całego serca przerzucić się na herbatki.

Oczywiście w międzyczasie piję jeszcze wodę, ale herbaty w ciągu dnia i ja to nieodłączny duet, a właściwie niezłe grono przyjaciół.

Piszę o tym właśnie dzisiaj, bo jestem zachwycona działaniem tych napojów i polecam Wam z całego serca takie właśnie ich stosowanie- w tej dokładnie kolejności.

Skutki widać gołym okiem- jestem najlepszym przykładem tego, że herbaty cytowane powyżej mają dobroczynny wpływ na zdrowie i poprawiają samopoczucie.

Nie pozostaje mi zatem nic innego jak życzyć Ci „Na zdrowie”

Przyjemnej degustacji.

A Ty ?

Jak wygląda u Ciebie kwestia nawadniania organizmu?

Dostarczasz sobie odpowiedniej ilości płynów?

Czy jesteś kawoszem czy może dbasz o to by wybić co dziennie minimum półtora litra wody?

Podziel się ze mną swoim sposobem na dobre samopoczucie.

Miłego dnia.

Wszystkiego dobrego.

Julka Małecka Praktyk Wyzdrowienia ChAD.

`

Podziel się swoją opinią

Aktualizacje newslettera

Wpisz swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.